“Dwa światy” – Damir Nedić

269314_10200509942818648_1171495353_nDo cudzej

 

Ivanie P.

 

Mówi, że czasami czyta stare listy.

Pisze, że jeszcze pachną mym oddechem.

Rysuję westchnienie na lustrze.

Palcami przemawiam do zamglonego okna.

Liże mnie z nowego numeru.

Nieprzyjaciel we mnie każe mi milczeć.

Nie mogę, rozmawiam z tortem.

Chcę go zjeść,

gryźć aż mi skoczy cukier

i złożą mnie w cudzym grobie,

tak namiętnie twardo,

zawsze wkładałem siebie

w zawsze cudze kobiety.

 

 

Telegram

 

Nazywają to pokojem rzeczy zapomnianych.

Ktoś tam zostawił kolczyki,

ktoś książki,

bransoletki,

spineczki, niewinność i buciczki.

Ktoś garść uśmiechów i pocałunków,

a ktoś znowu łzy i ciosy.

Wielu zostawiało tam wszystko,

specjalnie i niechcący zapominali.

Ja pewnego zimnego ranka

zostawiłem tam młodość, dwie starości,

rękopisy, pluszaki i nieodegrane role.

W żółtym domu,

w żółtym pokoju,

stoi wszystko prócz moich rodziców

napisano w telegramie z daleka.

Ja też tam więcej nie stoję,

tylko leżę i rżę w obcym języku

w uśmiechach jasnych, grubych, piegowatych blondynek

które przynoszą mi nowe bandaże, pościel i łopatę.

 

Czegoś zapomniałeś

 

Płyty chodnikowe są zimne w Styczniu

więc sfilcowanymi włosami

przykrywają się jak kocem.

Wchodzą na pocztę żeby się zagrzać,

tłoczą się przy grzejniku i liczą metal.

Ich bose, przemarzłe, czarne podeszwy stóp

przypominają mi nasze ślady.

Nagle ktoś na nich krzyknął,

ja się wzdrygnąłem

oni mamroczą coś po cygańsku,

powoli odchodzą, ale odwracają się za siebie,

jakby czegoś zapomnieli,

gdzieś.

Kiedy ojciec wracał z fabryki,

babka z pogrzebu dziadka,

matka ze szpitalnego łóżka,

patrzyli tym samym wzrokiem

jak ty teraz,

wzrokiem istoty, która czegoś zapomniała,

gdzieś.

 

Drogi tato622668_4552407095801_1090024763_o

 

Drogi tato, wiem, że ci ciężko

i że na Amerykę spadł światowy kryzys

ale jeśli możesz, przyślij trochę pieniędzy,

ja potrzebuję na książki a mama na cytostatyki.

Dziadka wczoraj zabrali do więzienia

za nadużycie stanowiska służbowego

(według nowego prawa wieśniak to stanowisko służbowe)

dopuścił się mobingu na krowach

i wywoływał nadmierną otyłość u świń.

Wiesz tato, jednak nie wszystko jest takie szare, właśnie

siostra przerwała kolejny mecz reprezentacji

i Oni dali jej pracę w lokalnym parking service

ja zakochałem się w znanej imprezowiczce i gwiazdce ze Smederewa,

a była też wielka uroczystość z powodu dziesięciolecia demokracji.

Drogi tato, wiemy że spłacasz nowy kredyt za nowy dom i auto,

więc jeśli nie masz pieniędzy żeby nam wysłać, to się nie martw

tu wkrótce będą wybory, więc Oni dadzą nam trochę pieniędzy.

Ps. Wczoraj dostałem piątkę z religii

i poczułem się tak strasznie silny

jak krzyż przy wjeździe do naszej wioski.

 

Dwa światy

 

Stoję na Moście Karola zapatrzony w Wełtawę,

obok żebraków co kryją swe twarze wśród kurzu

podkurczając wstydliwie patykowate kończyny,

jeszcze bardziej upojony bliskością Polski.

Nozdrza nie mogą zapomnieć zapachu Auschwitz

widoku góry włosów, okularów i walizek,

przyprawionych śmiechem i perfumami turystów.

Tego zapachu nie zatarła nawet młoda Polka

której na próżno tłumaczyłem żeby nie płaciła swej części rachunku,

że chwilowo nie mogę posunąć się dalej niż do pocałunku

i że prawdopodobnie nigdy więcej nie wrócę do Krakowa.

Tak jak nikt nie wróci na puste krzesła

czekające na próżno na Placu Bohaterów Getta,

jak ten Zamek zawsze wyniośle drzemiący nad Pragą,

nie mogąc się nigdy zjednoczyć

z praskimi żebrakami.

 Bundolo OFFLINE 3 - Korice

Damir Nedić ur. 1984 r. w Kragujewcu,  od 2007 r. publikuje poezję i prozę w czasopismach na terenie byłej Jugosławii (zarówno w tradycyjnych jak i w formie elektronicznej). W 2009 r. opublikował swój debiut poetycki „Ukąszenia“ (Ugrizi) w edycji „Prvenac“ SKC Kragujevac.  Kolejny tomik „Czegoś zapomniałeś“ (Nešto si zaboravio) opublikował w 2012 r.

Redaktor zbioru „BUNDOLO OFFLINE 3“, autor kilku performansów, aktor Teatru Akademickiego SKC w Kragujewcu, gdzie ostatnio sprawdza się również w roli reżysera przedstawienia „Ludzie z branży“ (Ljudi iz struke).

About agnieszkazuchowskaarendt

tłumaczka literatury serbskiej, chorwackiej, bośniackiej (ponad 20 opublikowanych tytułów) autorka opowiadań ("Znikomat", 2009) sporadycznie wierszy ("Biała masa tabletek", 2005), pisarz do wynajęcia (ponad 15 powieści napisanych anonimowo lub pod pseudonimem)
This entry was posted in Uncategorized. Bookmark the permalink.

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out /  Change )

Google photo

You are commenting using your Google account. Log Out /  Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out /  Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out /  Change )

Connecting to %s